Still Alice – BO LICZY SIĘ TU I TERAZ

Skończyłam film, jakże przejmująca chociaż tak popularna coraz bardziej tematyka choroby Alzheimera. Jak to jest, że ktoś niezwykle inteligentny, pracowity i na poziomie… z powodu jednej diagnozy cofa się we własnym rozwoju. Jakby życie stroiło sobie z nas żarty. Zapomina się nagle słowa i nazwy przedmiotów. Staje się dzieckiem, chociaż samemu jak w przypadku filmu ma się ich troje. Nagle, jakiegoś pięknego dnia zapomina ich imiona.

03

Film z świetną i znaną obsadą. Mimo tego, że skupiał się ciut za bardzo na głównej bohaterce. Zawsze przy takich historiach brakuje mi osobnej „kamery” dla bliskich. Taki mąż, który jest z kobietą swojego życia na dobre i złe. Nawet jak musi ją ubierać i opowiadać 20 razy na jej jedno powtarzane pytanie. Kiedy nie zdążyła do łazienki, bo zapomniała gdzie ona jest. Nie patrzy wtedy z odrazą a… właśnie z czym patrzy? Z litością. Co lepsze?

SiempreAlice1-1

Moja ulubiona wymiana zdań pomiędzy małżeństwem na początku choroby:

- Wolałabym już mieć tego raka.

- Nie mów tak.

- Dlaczego? Rak jest lepszy. Wszyscy naszą dla ciebie różowe kokardki i zbierają do puszek na Twoje leczenie. Organizują marsze i bankiety. A co robią dla takich jak ja? Nic, stajemy się po prostu społecznymi…

- Wyrzutkami?

- <śmiech> No właśnie. Zapomniałam tego słowa. 

la_ca_1202_still_alice

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *